Co wolno, a czego nie – jak wygląda codzienne życie w Korei Północnej?
Korea Północna od lat pozostaje jednym z najbardziej zamkniętych i tajemniczych państw świata. Dla wielu jest to kraj owiany mgłą tajemnicy, pełen zagadek i drastycznych ograniczeń narzucanych przez reżim. Podróżując do Korei Północnej (o ile w ogóle dostanie się zezwolenie na wjazd), trzeba liczyć się z szeregiem zakazów i nakazów, które obowiązują nie tylko miejscowych, ale również turystów.
System polityczny i ideologiczny narzucony przez dynastię Kimów sprawił, że życie obywateli podporządkowane jest ścisłej kontroli, a nawet najmniejsze przejawy indywidualizmu mogą spotkać się z surowymi konsekwencjami. Sprawdźmy, co tak naprawdę jest zabronione w Korei Północnej i jak wpływa to na codzienne życie jej mieszkańców.
Internet w Korei Północnej – czy istnieje wolność sieci?
Jednym z najbardziej podstawowych zakazów w Korei Północnej jest zakaz korzystania z ogólnoświatowego Internetu. Zwykli obywatele nie mają dostępu do sieci, jaką znamy. Zamiast tego istnieje wewnętrzna sieć intranetowa o nazwie Kwangmyong, która zawiera wyłącznie zatwierdzone przez państwo treści: propagandowe strony, encyklopedie i publikacje partyjne.
Dostęp do „prawdziwego” Internetu mają jedynie wybrane jednostki – naukowcy, niektórzy członkowie partii oraz osoby działające w kontaktach międzynarodowych. Nawet smartfony, które są coraz bardziej powszechne wśród ludności, działają na zamkniętym oprogramowaniu, bez możliwości instalowania zagranicznych aplikacji czy komunikatorów.
Moda i wygląd – zakazane fryzury i ubrania
Korea Północna bardzo restrykcyjnie podchodzi do kwestii ubioru i wyglądu. Styl odzieży musi być skromny, schludny i przede wszystkim – odpowiadający wartościom socjalistycznym. Noszenie dżinsów jest zakazane, ponieważ są one uznawane za symbol zachodniego kapitalizmu. Kobiety muszą ubierać się w sposób skromny, często wymagane są spódnice do kolan i zakryte ramiona.
Z kolei fryzury są zatwierdzane przez rząd – na liście oficjalnie dopuszczalnych znajduje się 28 fryzur (18 dla kobiet i 10 dla mężczyzn). Kolorowanie włosów jest zabronione, a mężczyźni muszą nosić krótkie fryzury. Kobiety zamężne powinny wybierać inne uczesania niż panny – to również element odgórnej kontroli nad stylem.
Zakaz oglądania zagranicznych filmów i słuchania muzyki
Władze Korei Północnej pilnują, by obywatele nie mieli styczności z zagraniczną popkulturą, szczególnie pochodzącą z Korei Południowej, Stanów Zjednoczonych czy Japonii. Oglądanie filmów, seriali, a nawet teledysków spoza granic kraju jest surowo karane. W przeszłości odnotowano przypadki egzekucji za posiadanie południowokoreańskich filmów na pendrive’ach lub płytach CD.
Dozwolone są jedynie treści propagandowe, filmy gloryfikujące władzę i budujące poczucie patriotyzmu. Nawet muzyka grana w miejscach publicznych musi być zgodna z przyjętym przekazem ideologicznym – żadnych zachodnich hitów, żadnych „niestosownych” tekstów – tylko pieśni o wodzu, ojczyźnie i heroizmie narodu.
Religia i praktyki duchowe – czy wiara jest zakazana?
Oficjalnie Korea Północna jest państwem ateistycznym. Choć konstytucja teoretycznie zapewnia wolność wyznania, w praktyce religia została niemal całkowicie wyparta przez ideologię Dżucze i kult jednostki wokół dynastii Kimów. Chrześcijaństwo, buddyzm czy inne religie funkcjonują w ścisłej konspiracji, a ich wyznawcy są często represjonowani.
Posiadanie Biblii może zostać uznane za działanie antypaństwowe i grozić więzieniem lub nawet karą śmierci. Państwo dopuszcza istnienie kilku „pokazowych” świątyń, które są udostępniane zagranicznym delegacjom, jednak ich działalność nie ma związku z rzeczywistą praktyką religijną. W praktyce, jedyną „dozwoloną” formą duchowości jest bezwarunkowe oddanie przywódcy.
Podróżowanie po kraju – zakaz swobodnego przemieszczania się
W przeciwieństwie do większości krajów świata, obywatele Korei Północnej nie mogą swobodnie przemieszczać się po własnym państwie bez odpowiedniego pozwolenia. Przejazdy między miastami wymagają zezwoleń, a osiedlenie się w Pjongjangu – stolicy kraju – jest możliwe tylko dla elit.
Dla turystów sytuacja wygląda podobnie – poruszanie się po kraju możliwe jest wyłącznie w towarzystwie przewodników z państwowej agencji turystycznej. Każdy krok gościa z zagranicy jest pilnie obserwowany, a zakaz opuszczania hotelu bez eskorty dotyczy większości odwiedzających. Fotografowanie niektórych miejsc – np. żołnierzy, obiektów wojskowych, ale też biednych dzielnic – jest surowo zabronione i może skutkować konfiskatą sprzętu lub deportacją.
Kult jednostki – czy można krytykować Kim Dzong Una?
Największym tabu w Korei Północnej jest krytyka przywódcy. Zniewaga wobec Kim Dzong Una, jego ojca Kim Dzong Ila czy dziadka Kim Ir Sena może być uznana za przestępstwo najwyższej wagi. Obywatele muszą codziennie oddawać hołd portretom przywódców, które wiszą w każdym domu i budynku publicznym. Są zobligowani do uczestnictwa w licznych uroczystościach i apelach chwalących partię.
Nie tylko otwarta krytyka, ale również niewłaściwe zachowanie wobec symboli państwowych – np. podarcie gazety z wizerunkiem wodza – może prowadzić do uwięzienia w obozie pracy. Surowe kary obejmują często całe rodziny – w myśl zasady odpowiedzialności zbiorowej.
Telefonia komórkowa i komunikacja – monitoring i kontrola
Choć w Korei Północnej istnieje sieć komórkowa, to telefony działają jedynie w wewnętrznej infrastrukturze. Obywatele nie mogą dzwonić za granicę ani korzystać z zagranicznych kart SIM. Rozmowy krajowe są monitorowane, a SMS-y cenzurowane. W praktyce oznacza to, że wszystkie formy komunikacji elektronicznej podlegają ścisłej kontroli służb bezpieczeństwa.
Obywatele nie mogą posiadać telefonów z funkcją Bluetooth lub Wi-Fi, by zapobiec transmisji nielegalnych danych, zdjęć czy filmów. Import smartfonów z zagranicy jest bardzo ograniczony, a w wielu przypadkach zakazany. Turyści muszą oddawać swoje telefony na czas pobytu lub korzystać z przygotowanych urządzeń o limitowanej funkcjonalności.
System kar i obozy pracy – co grozi za złamanie zakazów?
Kara za złamanie nawet drobnych przepisów może być w Korei Północnej niezwykle surowa. Istnieje rozbudowany system obozów pracy (tzw. kwan-li-so), w których przetrzymywani są ludzie oskarżeni o zdradę, próbę ucieczki, posiadanie zakazanych materiałów czy krytykę reżimu. Pracują tam nie tylko oskarżeni, ale również ich krewni – w ramach represji rodzinnych.
Warunki w obozach są ekstremalnie trudne: brak pożywienia, praca ponad siły i przemoc fizyczna to codzienność więźniów. Władze wykorzystują strach jako główne narzędzie kontroli społeczeństwa, utrzymując ludzi w nieustannej niepewności co do swojej przyszłości.
Czy można wydostać się z Korei Północnej?
Ucieczka z Korei Północnej jest uznawana za zdradę ojczyzny i karana śmiercią lub obozem pracy. Granica z Koreą Południową jest silnie strzeżona i zaminowana, a próba jej przekroczenia niemal niemożliwa. Nieco więcej szans mają osoby próbujące przedostać się do Chin – choć i tam często są śledzeni przez agentów północnokoreańskich i deportowani z powrotem.
Uciekinierzy, którym uda się dotrzeć do bezpiecznego kraju, często opowiadają o grozie życia w reżimie, przedstawiając świat całkowicie różny od wizji kreowanej przez północnokoreańską propagandę.

Piotr Łękocki – redaktor PlanetaFaceta.plFacet od zadań specjalnych, który o męskim stylu życia wie więcej, niż niejeden poradnik. Na blogu PlanetaFaceta.pl łączy pasję do technologii, sportu, motoryzacji i zdrowia z codziennymi rozkminami współczesnego mężczyzny.
Lubi konkrety, ceni luz i nie boi się tematów, które dla innych są „zbyt niewygodne”. Pisze tak, jak mówi – prosto, szczerze i z dystansem. Po godzinach biega, testuje gadżety i prowadzi niekończące się dyskusje o tym, czy kawa lepsza jest przed treningiem, czy po.
